[VIDEO] Impregnacja butów skórzanych - jak to robimy?

Na początek słowo wstępu - trochę na ostro!

 

Impregnacja butów skórzanych: zamszowych, z nubuku bądź ze skóry licowej może wydawać się - w dobie dzisiejszych magicznych psikaczy oferowanych w sklepach turystycznych - prostym zabiegiem. I owszem, kupno jednego środka do impregnacji, który ma oczyścić, odżywić, zabezpieczyć, uelastycznić, ochronić skórę przed wodą i w zasadzie zrobić wszystko za jednym spryskaniem, jest bardzo kuszącą propozycją.

 

Ten wpis, w przeciwieństwie do wielu poradników na pierwszej stronie wyszukiwarki w Google traktujących o impregnacji obuwia, nie będzie sponsorowanym artykułem. Nie będzie podstępnie przemycał produktów do impregnacji, które działają pod kranem w łazience, ale tracą swoje właściwości przy pierwszym wyjściu w śnieg czy mokre trawy. W tym artykule dowiesz się, jak krok po kroku przebiega najskuteczniejsza metoda zabezpieczania obuwia przed wodą, a więc....

 

Hej, jeśli długość tego wpisu Cię przeraża, po prostu obejrzyj film!

 

Profesjonalna Impregnacja

Zobacz, jak w 6 dni dajemy Twoim butom nowe życie!

Opublikowany przez Wodoodporni na 15 lutego 2018

 

Impregnacja tłuszczowa butów skórzanych - dlaczego działa?

 

Przede wszystkim, należy jasno powiedzieć, że celem skutecznej impregnacji nie jest tylko zabezpieczenie skóry przed działaniem wody, ale również wydłużenie jej żywotności. O tym, że woda nie jest sprzymierzeńcem skóry wie każdy z nas, lecz prawdziwym jej wrogiem jest sól oraz... nadmierne wysuszenie. Ile razy zdarzyło się, że buty po dłuższym nieużytkowaniu przypominały Ci bardziej coś na wzór papieru ściernego z białymi zaciekami (powstałymi na skutek soli)? Skóra wysuszona, to skóra, która lubi pękać - ponadto zachowuje się jak gąbka. Chłonie wodę, lub co gorsza roztwór wody z solą, a ta po jakimś czasie się krystalizuje, dziurawiąc skórę.

Wysuszona skóra w obuwiuOdżywiona skóra

Myślę, że w tym miejscu już potrafisz sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego powierzchniowa impregnacja obuwia pojedynczym środkiem z atomizerem nie zdaje egzaminu - skóra musi być dogłębnie oczyszczona, a następnie wnikliwie nasycona odpowiednimi środkami. Dzięki temu, woda nie wypełni przestrzeni w skórze, a więc mówiąc prościej - skóra nie przemoknie. Sól co najwyżej osadzi się na jej powierzchni, więc jej usunięcie będzie znacznie łatwiejsze. Jedyna słuszna, skuteczna i przedłużająca żywotność skóry impregnacja to metoda tłuszczowa!

 

Jak impregnować obuwie skórzane - krok po kroku! 

 

Możesz się zastanawiać, jaki mam w tym interes, by krok po kroku tłumaczyć Ci, w jaki sposób impregnować tłuszczowo buty. W końcu, jeżeli dowiesz się jak to robić, to być może nie skorzystasz z mojej usługi i postanowisz samemu zabezpieczyć swoje obuwie. 

Musisz wiedzieć, że własnoręczne zaimpregnowanie butów daje dużo satysfakcji - dlatego się tym zająłem. Lubię patrzeć na zniszczone buty, które dostaję od klientów, a następnie otrzymywać informację zwrotną "woooow, wyglądają jak nowe" lub odczytywać SMSy "Brodziłam cały dzień w śniegu i strumykach i nic - suche!".

Musisz jednak wiedzieć też, że proces ten jest dość złożony, a przede wszystkim czasochłonny, a co chyba bardziej istotne - rozłożony w czasie. Ponadto wiąże się z zakupem wielu środków. No i po trzecie, trochę się trzeba namachać i robota nie należy do tych najczystszych. Jeżeli jesteś typem człowieka jak ja - zrobisz to sam. Prawdopodobnie pierwszą próbę trochę 'sknocisz', ale powinno być ok. Jeżeli natomiast nie chcesz eksperymentować, nie masz na to czasu, odpowiednich środków i zapału - to zapraszam :) Zrobię to za Ciebie! Jak?

 

Krok 1: Czyszczenie skóry specjalnym mydłem do skór

 

Po pierwsze, skórę należy oczyścić z zabrudzeń. W tym celu używamy specjalnego mydła do skór, możliwie jak najmniejszej ilości wody oraz gąbki bądź szczoteczki ryżowej o niezbyt twardym "włosiu" - nie chcemy porysować skóry. Mydło do skór nie tylko czyści jej powierzchnię, ale również ją zmiękcza, co również warto podkreślić. Odstawiamy buty do samoistnego wyschnięcia, nie przyspieszamy tego procesu. Ponadto, już na tym etapie należy obuwie wypełnić prawidłem, by się nie odkształciło. Sznurówki pierzemy lub wymieniamy na nowe.

 

Czyszczenie skóry specjalnym mydłem do skór

 

Krok 2: Pozbywanie się starych impregnatów, tłuszczu oraz soli

 

Po wyschnięciu skóry, czas na najmniej przyjemną robotę. Skóra jest czysta, lecz tylko powierzchniowo - w jej wnętrzu znajdują się stare warstwy impregnatu, tłuszczów oraz soli (również tej z potu), które należy usunąć. Nie chcemy nakładać nowych warstw impregnujących na te stare, gdyż zatkamy skórę. Do ich usunięcia potrzebna nam będzie szmatka nasiąknięta terpentyną. Środek ten ma przyjemny zapach lasu iglastego, pod warunkiem, że wąchamy go z odległości 10 metrów - wtedy jest świerkowo. Natomiast w przypadku normalnego stosowania, polecam użyć maski, bo może zrobić się wesoło :) Ponadto, jeżeli chcesz ten etap wykonać w małym mieszkaniu, bez odpowiedniego przewiewu, to przygotuj rodzinę na tymczasową przeprowadzkę. Sąsiadów też. Namaczamy szmatkę terpentyną, wycieramy skórę, wyciągamy "historię" buta, wymieniamy szmatkę na nową jak już będzie ciemna i tak w kółko. Kiedy po kolejnym wycieraniu skóry szmatka nie będzie chciała już się brudzić - to znak, że zakończyliśmy ten niewdzięczny etap.

 TerpentynaTerpentyna

 

Krok 3: Olejowanie skóry w obuwiu

 

Do olejowania skóry przystępujemy dopiero wtedy, gdy będziemy mieli pewność, że terpentyna wyparowała z jej powierzchni. Jak to sprawdzić? Organoleptycznie - powąchać skórę. Jeżeli zapach jest intensywny, musisz jeszcze odczekać. Jeżeli wyczuwasz tylko delikatną woń wcześniej wspomnianych świerków - to ten moment. 

Nakładasz specjalny olej do skór na miękką szczoteczkę, a następnie delikatnie szorujesz elementy skórzane. Prawdopodobnie skóra będzie chłonęła ów olej jak gąbka wodę - i bardzo dobrze. Nakładasz jedną warstwę oleju, odstawiasz obuwie i masz 12 godzin wolnego. Po tym czasie nakładasz kolejną warstwę oleju - znowu 12 godzin wolnego. I prawdopodobnie jeszcze następną warstwę. Ile warstw? To już kwestia doświadczenia. To widać, kiedy skóra jeszcze chcę olej, a kiedy już jest go za dużo.

Olej ma za zadanie przede wszystkim wypełnić skórę, nasycić ją. Dzięki temu, będzie trwalsza, odżywiona, mniej skłonna do wysuszania się i pękania. Będzie również mniej piła wody, choć efekt ten nie jest aż tak spektakularny. Woda nie tyle, co zatrzymuje się na skórze, lecz wchłania się zaledwie powierzchniowo. Prościej mówiąc, skóra mniej nasiąka wodą, ergo szybciej schnie (w tym pozytywnym znaczeniu). W takim razie, co zrobić, by woda miała utrudniony dostęp do powierzchni skóry?

Olejowanie skóryOlejowanie

 

Krok 4: Tłuszczowanie skóry w obuwiu

 

Ten etap technologicznie jest podobny do poprzedniego - polega na nałożeniu tym razem tłuszczu w formie stałej na skórę. Polecam jednak rozgrzać tłuszcz, dzięki czemu będzie łatwiej się rozprowadzać i dokładniej wniknie w skórę. Należy przy tym uwazać, by nie doprowadzić do zagotowania substancji, gdyż utraci ona część swoich właściwości. Procedura jest podobna - nakładamy, czekamy 12 godzin i w razie konieczności powtarzamy.

Ta warstwa spełnia funkcję podstawowej ochrony przed wodą.

Rozgrzany tłuszcz do skórTłuszczowanie skóry

 

Krok 5: Zabezpieczanie szwów w bucie żywicą

 

Bardzo ważna kwestia - szwy. Stanowią one najsłabszy element obuwia, ponieważ bądź co bądź - tam gdzie szew, tam dosłownie dziura w skórze, przez którą może dostać się woda. Ponadto sam szew wykonany jest z wodolubnych materiałów, więc należy go potraktować osobno. W tym celu potrzebna będzie żywica - albo własnoręcznie nazbierana w pobliskim lesie albo stworzona...samemu. Niech to będzie moja mała tajemnica, jak samemu zrobić żywicę, ale sprawniejszym użytkownikom internetu odpowiedź na te pytanie powinna nasunąc się szybko. Ostrożnie nakładamy żywicę na szwy w obuwiu.

Specjalnie przygotowana żywicaZabezpieczanie szwów żywicą

 

Krok 6: Pastowanie skóry w obuwiu pastą woskowo-żywiczną

 

Ostatni etap - nie licząc późniejszych detali - to pastowanie obuwia. Ważne, by zastosować pastę woskowo-żywiczną. Tylko taka konfiguracja sprawdza się najlepiej. Ta warstwa stanowi ostateczną ochronę przed wodą i należy ją na bieżąco odnawiać, po każdym poważniejszym wyjściu w teren. Od regularności nakładania pasty woskowo-żywicznej będzie zależała trwałość całej impregnacji. Jeżeli zaniedbamy tę czynność, każde "mokre" wyjście w teren będzie powodowało "wypłukiwanie" kolejno najpierw warstwy pasty, następnie tłuszczu, a na końcu oleju. Wtedy but zacznie przemakać, skóra znowu się wysuszy i konieczna będzie ponowna kompleksowa impregnacja.

Pastowanie pastą woskowo-żywiczną

 

 

Krok 7: Impregnacja sznurówek, odświeżenie wnętrza buta - detale!

 

Czas się zabrać za detale - małe, lecz istotne elementy. Jeżeli nie zapomnieliśmy wyprać sznurówek na początku całej naszej zabawy, to najwyższy czas, aby również się za nie zabrać. Problem ze sznurówkami jest taki, że chyba nawet bardziej niż szwy, lubią wodę. Zaradzić możemy dwojako - albo stosujemy impregnat do tekstyliów, który powinien dać radę albo idziemy o krok dalej i impregnujemy je roztworem terpentyny, żywicy i wosku w stosunku 10 : 1. Namaczamy sznurówki emulsją i pozostawiamy do wyschnięcia. Opcja ta jest skuteczniejsza, jednak wiąże się z tym, że sznurówki staną się śliskie i mniej estetyczne, więc stosujemy ją w przypadku, gdy komuś zależy na maksymalnej ochronie przed wodą, bez względu na wygląd.

Materiały nieskórzane w bucie - zazwyczaj część języka oraz boczne panele z cordury, odpowiedzialne za lepszą wentylację w obuwiu - impregnujemy specjalnym hydrofobowym środkiem.

Wnętrze buta odświeżamy preparatem zawierającym jony srebra, dzięki któremu hamujemy rozwój bakterii i pozbywamy się nieprzyjemnego zapachu.

W ten oto sposób, przebrnęliśmy przez cały proces impregnacji tłuszczowej butów skórzanych! Zajęło nam to około 6 dni -  w zależności od stanu skóry. Gratuluję :)

 

Materiały nieskórzane impregnujemy specjalnym środkiem hydrofobowymZaimpregnowane, skórzane buty Meindl

 

Jak impregnować zamsz, nubuk oraz buty z gore-texem?

 

Wiedziałem, że o to zapytasz :) Powyższe zdjęcia oraz film przedstawiają impregnację tłuszczową butów z nubuku, który jak najbardziej się do tego nadaje, jednak należy liczyć się z tym, że skóra mocno ściemnieje. Podobnie sytuacja wygląda z zamszem, który poza zmianą koloru zacznie przypominać bardziej sprasowany nubuk - nie będzie już tak miły w dotyku, jednak przecież chodzi nam o wodoodporność, a nie względy estetyczne. Najlepsze rezultaty konserwacji obuwia możemy uzyskać na butach ze skóry licowej.

A co z gore-texem? Otóż, zauważyłem, że ludzie błędnie przejmują się tą membraną chyba bardziej niż swoimi stopami, traktując ją jak jakiś rewolucyjny wynalazek, bez którego but nie ma w dzisiejszych czasach racji bytu. Czy membrana nie przestanie oddychać? I tak ledwo oddycha w bucie. Czy się nie uszkodzi? Już masz ją uszkodzoną. Czy się nie zapcha? Skoro już jest dziurawa, to nie. O membranie gore-tex w butach i jest zasadności powstanie nowy artykuł. Na tę chwilę musisz wiedzieć, że żadna metoda impregnacji obuwia nie ma fizycznie bezpośredniego kontaktu z membraną gore-tex. Membrana ta jest wprasowana w "skarpetę" wewnątrz buta. Od strony wnętrza buta pokryta jest charakterystycznym szarym materiałem, zaś od strony skóry w obuwiu jest po prostu przyklejona. Jedyne co można zrobić, aby poprawić jej działanie, to usprawnić transport wilgoci w skórze butów - co właśnie robimy impregnacją. Tak więc podsumowując - impregnacja tłuszczowa nie wpływa negatywnie na (i tak liche) działanie membrany, a może pośrednio usprawnić jej działanie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

14 lutego 2018
Wodoodporni logo

Copyright © 2018 wodoodporni.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skontaktuj się z nami
727 977 177
kontakt@wodoodporni.com.pl

O NAS

NASZE

USŁUGI

ZAMÓW NAS

KONTAKT

STRONA GŁÓWNA

PROFESJONALNA IMPREGNACJA ODZIEŻY I OBUWIA

Profesjonalna impregnacja odzieży i obuwia

BLOG

Facebook
Instagram