Buty z membraną - hit czy kit XXI wieku?

Skoro tu jesteś, to prawdopodobnie szukasz nowych butów górskich z wodoodporną membraną. Czytasz recenzje, pytasz na grupach facebookowych o opinię, zasięgasz porad u sprzedawców.

 

Zastanawiasz się jaką markę bądź model obuwia wybrać. Czy but jest trwały, czy ma tendencję obcierać stopę, czy będzie wygodny? Czy but jest wodoodporny? Jeśli chodzisz po górach nieco poważniej, rozważasz, czy będzie pasował do raków  - czy podeszwa nie będzie za miękka lub za twarda?

 

Powyższy komplet pytań jest standardem, kiedyś pojawiającym się na forach internetowych, dziś na przeróżnych grupach FB miłośników chodzenia po górach.

 

POSIADANIE MEMBRANY W BUTACH - ABSOLUTNE MINIMUM?

 

Przyznaj się, że nawet nie bierzesz pod uwagę butów bez membrany. Od 3 lat siedzę na różnych grupach FB i nigdy nie widziałem pytania typu: "Lepiej z membraną czy bez membrany?". 

 

Posiadanie małej, metalowej sztabki, przyszytej na boku buta, chlubnie oznajmiającej, że masz w nich membranę NAZWA-TEX, wydaje się dzisiaj absolutnym minimum. Przecież but musi mieć membranę, bo inaczej zacznie przemakać. Membrana oddycha, nie przepuszcza wody i Twoja stopa zawsze jest sucha w takim bucie, prawda? Jeśli nie, to jesteś w ogromnej większości.

 

Słuchaj - to będzie dla Ciebie trudna informacja, też się długo z tego leczyłem - buty z membraną to ściema!

 

Piszę ten artykuł z kilku powodów:

  • dostaje dużo pytań od moich klientów, którzy opisując swoją odzież lub obuwie przed oddaniem do impregnacji, nie wiedzą, czym jest w ogóle membrana, jak wygląda i jak działa.  Błędnie ją definiują,
  • tak samo jak Ty, chorowałem kiedyś na membranizm - cały ekwipunek (łącznie z obuwiem) musiał mieć membranę.
  • na własnej  skórze przetestowałem w ciągu ostatniej dekady 7 marek obuwia od niskiej, do wysokiej półki jakościowej (Magnum, Merrell, Bates, Oakley, Asolo, Under Armour, Meindl), 3 z nich z membraną, każde używane w ciężkich warunkach atmosferycznych (uwaga: nie mam doświadczenia w turystyce wysokogórskiej, opinia zawarta w tym artykule może nie być pomocna w przypadku doboru sprzętu pod taką aktywność),
  • no i w końcu - zajmuję się profesjonalną impregnacją odzieży i obuwia, które w większości posiadają membranę, więc muszę się znać na tej technologii.

 

JAK DZIAŁA MEMBRANA?
 

Na początku trochę nudnej teorii, o której z pewnością czytałeś na niejednej stronie internetowej sklepu outdoorowego.

 

Membrana to taki wynalazek, który pozwala butom (bądź odzieży) oddychać, lecz nie wpuszcza do środka wody. 

 

W przypadku najpopularniejszej membrany na rynku, miałoby to działać dlatego, że:

  • molekuła wody jest 700-krotnie mniejsza od porów w membranie, więc pojedyncza molekuła z łatwością przenika przez membranę,
  • w trakcie pocenia się, wydzielamy parę, która jest gazowym stanem skupienia wody - molekuły wody pod postacią gazu nie są ściśle połączone, więc mogą przedostać się przez membranę,
  • para (pot) nie tylko może, ale i "chce" przenikać przez membranę w procesie dyfuzji (opiszę poniżej),
  • pojedyncza kropla wody składa się z miliona milionów (tak, to nie żart) molekuł wody - jest 20'000-krotnie większa od porów w membranie, więc nie przedostaje się przez nią.

Dzięki temu, w trakcie intensywnego ruchu pot, który wydzielasz wydostaje się na zewnątrz, więc jesteś suchy.

Ponadto, gdyby złapał Cię deszcz, to wciąż pozostajesz suchy, gdyż woda nie przedostaje się przez membranę do środka.

 

Membrana kojarzy nam się z czymś wodoodpornym oraz oddychającym, choć większość osób nie przykłada za wiele uwagi do tej drugiej właściwości - która jest znacznie ważniejsza.

 

JAK NA PRAWDĘ WYGLĄDA MEMBRANA W BUCIE?

 

Jak wygląda membrana? Jak wygląda membrana?

 

Membrana w przypadku obuwia zazwyczaj składa się z trzech części (patrząc od strony stopy):

  • wewnętrznej, widocznej w obuwiu, szarej 1mm gąbki, która wchłania wilgoć (zdjęcie po lewej),
  • membrany w rzeczy samej, czyli biały, gumowaty materiał, łatwy do przerwania. Fabrycznie membrana jest rozciągana z grubszej kostki (zdjęcie po lewej, pod kciukiem). To ta warstwa "robi całą robotę",
  • Wzmacniającego całą strukturę materiału, który ma bezpośrednią styczność albo ze skórą obuwia od wewnątrz, albo innymi elementami w obuwiu (a okazuje się, że może ich być całkiem sporo).

Membrana w obuwiu przyjmuje kształt skarpety (zdjęcie po prawej), która okala jego wnętrze.

 

KIEDY MEMBRANA NIE ZADZIAŁA?

 

Należy pamiętać o kilku, bardzo ważnych warunkach, aby membrana była wodoodporna i oddychająca:

  • po pierwsze, działanie membrany wynika z jej unikatowej budowy, więc nie może zostać uszkodzona, gdyż zacznie przeciekać,
  • po drugie, skoro pory w membranie są skrajnie małe, nie mogą być zatkane, gdyż przestanie ona oddychać,
  • po trzecie, wszelki ruch molekuł wody przez membranę zachodzi poprzez dyfuzję. Konieczna jest zatem różnica w wilgotności między jedną, a drugą stroną membrany. W innym wypadku membrana nie będzie oddychać. Jeśli zewnętrzna część membrany (wierzchnia część materiału, pod który jest wszyta membrana) będzie mokra, para wodna nie będzie 'chciała' przenikać przez pory w membranie, zacznie się osadzać i skraplać po wewnętrznej jej części - będziemy mokrzy,
  • po czwarte, zakładając idealny scenariusz, że wszystkie powyższe warunki są spełnione, wydajność tego procesu jest i tak ograniczona. Inaczej rzecz ujmując, membrana stanowi fizyczną barierę, więc zrezygnowanie z niej zawsze poprawi oddychalność.

 

KIEDY MEMBRANA ZADZIAŁA?

 

Spróbujmy jeszcze raz zrozumieć, że membrana zadziała tylko i wyłącznie wtedy gdy:

  • jej struktura będzie nienaruszona,
  • pory nie będą zatkane np. przez brud, drobinki soli od potu, itp.,
  • zewnętrzna, widoczna część materiału będzie sucha.

Powtórzyłem te 3 warunki, ponieważ są one bardzo ważne. Spełnienie tych wymagań determinuje, czy membrana będzie użyteczna w danych okolicznościach czy  też nie.

 

MEMBRANA W BUCIE - HIT CZY KIT?

 

Wiemy, jak działa membrana i wiemy jakie warunki muszą być spełnione, by cały proces przebiegał pomyślnie.

Przejdźmy więc do zderzenia teorii z rzeczywistością.

 

O ile do tej pory mogłeś odnieść wrażenie, że przekazałem Ci fachową wiedzą z pogranicza budowy statków kosmicznych, o tyle dalsza część tego artykułu będzie oparta na własnych doświadczeniach, odczuciach oraz eksperymentach. Chcę, abyś zrozumiał, że będę konfrontował fajnie brzmiącą teorię (nad którą zapewne tęgie głowy myślały) z codzienną praktyką osoby, która chodzi po górach i lasach.

 

WYTRZYMAŁOŚĆ MEMBRANY W OBUWIU

 

Jaką część garderoby kupujesz najczęściej z powodu zużycia? Przypuszczam, że są to skarpetki i obuwie. Skarpetki się ścierają i dziurawią (a najczęściej gubią :) ). Obuwie zaś w największym stopniu narażone jest na niekorzystne warunki atmosferyczne. Nawet jeśli nie przemaka (chwała wodoodpornym!), to zdarzy się w nich dziura, podeszwa się wytrze, szwy pękną, zapiętki przetrą.

 

Dzieje się tak dlatego, że na obuwie działają ogromne, lokalne siły w trakcie chodzenia. Poza tym, że wszystko wewnątrz buta się o siebie ociera (stąd dziurawe skarpetki/wkładki), to dodatkowo siły wcierające praktycznie od razu usuwają powierzchniową impregnację i wciskają wodę w buta - dlatego też, impregnacja obuwia zwykłym psikaczem kompletnie nie ma sensu, o czym pisałem tutaj.

 

Tak jak wspomniałem, membrana wszyta jest w charakterystyczną "skarpetę" w obuwiu, która trzyma ją w ryzach, jednak sama w sobie jest ultra delikatna. W takim razie, drogi czytelniku, powiedz mi, jeśli grube szwy w bucie nie są w stanie wytrzymać tychże sił i zdarza się, że pękną, to jakim cudem membrana ma temu podołać?

 

Membrana sama w sobie jest ultra delikatna

 

Membrana sama w sobie jest delikatna niczym chusteczki do nosa. Przypuszczam, że z każdym kolejnym wyjściem w teren istnieje bardzo duże ryzyko, że struktura membrany się uszkodzi - zacznie ona przeciekać.

 

WODOODPORNOŚĆ MEMBRANY W OBUWIU

 

Wiemy, że wodoodporność membrany zależy od jej nienaruszonej struktury. Jeśli pory w membranie wciąż są 20'000-krotnie mniejsze od kropli wody, to nic nie ma prawa przemoknąć. O ile membrana nie jest dziurawa, bo w innym wypadku woda przedostanie się do wewnątrz i 'rozleje' po całej jej warstwie, następnie skarpecie i stopie. Często jednak doświadczamy, że pomimo suchej pogody, skarpeta jest conajmniej lekko wilgotna w takim obuwiu. Dlaczego?

 

ODDYCHALNOŚĆ MEMBRANY W OBUWIU

 

I znowu trochę myślenia "na chłopski rozum":

załóż bawełnianą bądź termoaktywną koszulkę na siebie, plecak i przejdź się po górach. Po chwili marszu, niezależnie od pogody będziesz miał mokre plecy - jeśli masz na sobie termo, to koszulka wyschnie o wiele szybciej od bawełnianej, ale nie licz na to, że będziesz suchy podczas ruchu. Jeśli więc w skrajnie sprzyjających warunkach (tylko jedna warstwa odzieży, bardzo duża oddychalność, bardzo duża przewiewność) i tak się pocisz, to co się musi dziać w obuwiu podczas marszu?

 

Pocenie się stopy w obuwiu to norma, więc membrana ma nie lada wyzwanie, aby podołać temu procesowi. Problem w tym, że:

  • membrana nie daje rady wydajnie 'transportować' wilgoci, bo stanowi za dużą barierę - musiała by to robić lepiej, niż odzież termoaktywna, która i tak jest mokra w trakcie ruchu. Innymi słowy, nawet w idealnych warunkach i musimy liczyć się z tym, że będzie trochę wilgotno,
  • pory w membranie mogą ulec zatkaniu poprzez drobinki soli, brudu, naskórka, więc oddychalność jest jeszcze bardziej zmniejszona,
  • oddychalność będzie miała miejsce, jeśli będzie różnica wilgotności - zewnętrzna część obuwia powinna być sucha, dopiero wtedy zajdzie dyfuzja. Dlatego też, tak wielki sens ma impregnacja skórzanych butów oraz impregnacja odzieży, bo dzięki zachowaniu suchości ich wierzchniej warstwy, membrana w ogóle ma prawo działać,
  • but w przeciwieństwie do odzieży ma znacznie bardziej złożoną budowę i wilgoć ma dłuższą drogę do przebycia - często przez gąbkę, wkładkę plastikową, piankę i inne elementy nadające butowi sztywność i kształt.

 

Membrana w obuwiu Membrana w obuwiu

Na zdjęciach zaprezentowano, jak w rzeczywistości wygląda membrana w obuwiu.

 

Po lewej na zdjęciu odwinąłem na drugą stronę uszkodzoną, wewnętrzną skarpetę w obuwiu. Widać przyklejone elementy gąbki do skarpety oraz szarą, dziurkowaną piankę przyklejoną do wnętrza skóry. Widać również zacieki na membranie, zaś na zdjęciu po prawej, od strony języka wydaje się, że mamy do czynienia dodatkowo z klejem (żółta plama, na wcześniej już wspomnianej dziurkowanej piance).

 

Wszystkie te elementy muszą być w obuwiu, aby było ono komfortowe - ale zastanówmy się, czy współgrają one z membraną, jak wpływają na oddychalność i transport wilgoci.

 

BUTY Z MEMBRANĄ TO ŚCIEMA!

 

Włożenie membrany do buta to najprawdopodobniej najlepiej skalkulowany zabieg w historii projektowania sprzętu outdoorowego.

 

Zauważ, że kiedyś ludzie zdobywali szczyty w butach skórzanych, które służyły im latami. Raz do czasu, na grupach FB zdarzy się, że ktoś (zazwyczaj starszy Pan Władysław) wrzuci zdjęcie swoich 15-letnich, zapastowanych butów skórzanych bez membrany, które nadal z powodzeniem zakłada na nogi.

 

Skóra jest materiałem oddychającym, a jeśli przemaka, to należy ją ponownie zaimpregnować. Jeśli zaś nie oddycha, należy z niej usunąć najlepiej wszystkie warstwy olejów, tłuszczów oraz wosku i zrobić wszystko od początku, z umiarem i dokładnością (znowu, jak to zrobić, przeczytasz tutaj). Jeśli but zacznie się rozpadać, należy pójść do szewca, który go zszyje. Jeśli podeszwa się zetrze, istnieją firmy, który wymieniają na nowe (vibramy).

 

Generalnie rzecz biorąc, jeśli cokolwiek dzieje się z butem skórzanym, jesteś w stanie go odratować.

Nawet jeśli but posiada membranę, a jest skórzany, to istnieje duża szansa, że:

  • sprawnie zapewnisz (bądź ja to zrobię :) ) proces dyfuzji, poprzez skuteczne zaimpregnowanie skóry, więc membrana będzie działać,
  • membrana i tak jest już podziurawiona, ale but wciąż nieprzemaka i oddycha, bo jest zaimpregnowany, więc wszystko jest ok.

 

Dzisiaj najdroższe modele butów, to te, które mają membranę i są wykonane z syntetyków, tzn. na próżno szukać w nich skóry. Kosztują od 400 zł do 1200 zł.

 

Kupując syntetyczne obuwie z membraną, otrzymujesz super dizajnerskie, modne buty, które:

  • stanowią obiekt zazdrości sąsiada, ale też:
  • mają od groma szwów i przeszyć, dzięki czemu są bardziej narażone na przemoknięcie i pęknięcie,
  • często nie nadają się do szycia u szewca, a klejenie ich jest mniej trwałe,
  • można zaimpregnować tylko i wyłącznie powierzchniowo, co powoduje, że warstwa zewnętrzna przemaka po pierwszych 100 metrach marszu w mokrej trawie czy w śniegu,
  • z racji przemoknięcia warstwy zewnętrznej i niemożności zajścia dyfuzji, przestają oddychać, mając w sobie dodatkową barierę ograniczającą - membranę,

Lećmy dalej:

  • membrana w takim bucie zatyka się bądź uszkadza w trakcie użytkowania, co jeszcze bardziej ogranicza oddychalność lub wodoodporność,
  • obuwie w zasadzie albo nie oddycha, albo przemaka, więc masz mokrą skarpetę w obuwiu za 700 zł,
  • nie bardzo możesz zrobić cokolwiek z takim butem:  nie wymienisz zużytej membrany, która jest wszyta w wewnętrznej skarpecie, ani nie zaimpregnujesz skutecznie warstwy zewnętrznej, bo jest syntetyczna. Po 2 latach kupujesz nowego syntetyka z membraną, którego:
  • koszt wyprodukowania stanowi ułamek tego, co obuwia skórzanego, a dodanie do niego membrany podwyższa cenę o 100-200 zł, i daje gwarancje, że znowu kupisz kolejny model za 2 lata. Tak się robi biznes :)

 

Ponadto jest jeszcze jedna rzecz, o której chciałbym, abyś wiedział.

 

Bardzo często ludzie pytają się na grupach FB, jaki środek do obuwia z membraną mogą użyć, aby nie daj boże nie uszkodzić membrany. No i otrzymujemy rekomendacje w postaci całej gamy produktów, nadających się specjalnie do obuwia z membraną, dbających o nią, itd. Tylko w jaki sposób? Jak płyn rozpylony na powierzchnię skóry bądź syntetyka może ingerować w samą membranę, dbać o nią lub ją uszkadzać, skoro jest ona wszyta głęboko w obuwiu? :)

Jest to dość sprawny chwyt marketingowy, bo i owszem - taki psikacz spowoduje, że woda pod kranem w łazience będzie ładnie spływać po obuwiu (w terenie już nie), ergo będzie suchy, więc membrana będzie oddychać. Ale to tyle.

Bądź świadomy, że o ile w przypadku impregnacji kurtki, odpowiednie środki rzeczywiście wpływają na membranę, o tyle w obuwiu, fizycznie rzecz ujmując, nie mają one z membraną styczności.


Buty z membraną to ściema. Jeśli są one skórzane, nie wszystko stracone, bo funkcję oddychającą i wodoodporną uzyskasz przez poprawną jej impregnację. Jeśli natomiast są one syntetyczne, musisz pogodzić się z tym, że jak zaczną przemakać, to nie wiele będzie można z nimi już zrobić.

 

Uwaga: tak jak wspomniałem wcześniej - nie mam doświadczenia w turystyce wysokogórskiej. Wiele modeli butów do takiej aktywności jest zarówno syntetycznych jak i w zasadzie zawsze z membraną.

 

Domniemywam, że w warunkach skrajnie niskiej temperatury, wbrew pozorom nie dochodzi do częstego przemoknięcia sprzętu. Wtedy syntetyk z membraną może mieć sens - jest na pewno znacznie lżejszy niż but skórzany, a membrana bądź co bądź stanowi jakąś dodatkową ochronę przed przemoknięciem.

 

A CO Z MEMBRANĄ W KURTKACH?

 

Mógłbyś odnieść wrażenie, że jestem przeciwnikiem membrany w ogóle. To nie prawda.

Membrana w kurtkach i spodniach ma bardzo duży sens, bo znacznie łatwiej jest spełnić warunki, aby zadziałała:

  • Kurtka jest o wiele mniej narażona na siły ścierające powłokę DWR niż ma to miejsce w obuwiu, dzięki czemu impregnacja powierzchniowa zdaje egzamin,
  • Sucha warstwa zewnętrzna, dzięki zaimpregnowaniu, pozwala na dyfuzję, a więc oddychalność membrany,
  • Często kurtki mają wywietrzniki pod pachami, zamki, napy na rękawach, więc w czasie marszu można dość precyzyjnie regulować oddychalność,
  • Cała struktura materiału jest znacznie prostsza niż w obuwiu - cienka, wzmacniająca warstwa wewnętrzna, membrana, a następnie nylonowa, często podszyta rip-stopem warstwa zewnętrzna, lubiąca impregnacje. W obuwiu między skarpetą wewnętrzną, w której jest wszyta membrana, a skórą zewnętrzną nierzadko są dodane wstawki (z gąbki, gumy, plastiku) nadające kształt, co utrudnia cały proces cyrkulacji wilgoci,
  • dbanie o membranę w kurtce sprowadza się do jej wyprania w odpowiednich środkach, odetkania porów i nałożenia (na warstwę zewnętrzną!) środka impregnującego, który wytrzyma możliwie jak najdłużej (a to już jest moja rola w tym, więc zapraszam do skorzystania z usługi).

 

PODSUMOWANIE

Mam nadzieję, że teraz idąc do sklepu w poszukiwaniu odpowiedniego obuwia, będziesz bogatszy o tę wiedzę którą Ci przekazałem i wybierzesz buty, które starczą Ci na lata. Nie wkręcisz się w marketingowy bełkot, lecz analitycznie podejdziesz do tematu: w jakich warunkach będziesz używać buta? w jaki sposób będziesz mógł o niego dbać? kiedy będziesz mógł sobie pozwolić na kolejny zakup? W niedalekiej przyszłości powstanie kolejny artykuł uzupełniający wątek, "na co powineneś zwrócić uwagę kupując buty, a o czym nawet nie wiesz?".

 

Cała idea jaka mi przyświeca w profesjonalnym impregnowaniu odzieży i obuwia jest prosta - chcę wycisnąć z zakupionego sprzętu maksimum. Jestem typem człowieka, którego garderoba outdoorowa zdecydowanie nie zmienia się co sezon. Dbam o sprzęt, który notabene mam z wyższej półki - i dzięki temu zaoszczędziłem dużo pieniędzy, a i 'performance' wciąż pozostaje na godnym poziomie.

12 lutego 2019
Wodoodporni logo

Copyright © 2019 wodoodporni.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skontaktuj się z nami:
727 977 177
kontakt@wodoodporni.com.pl

Facebook
Instagram

O NAS

NASZE

USŁUGI

ZAMÓW NAS

KONTAKT

STRONA GŁÓWNA

PROFESJONALNA IMPREGNACJA ODZIEŻY I OBUWIA

Profesjonalna impregnacja odzieży i obuwia

BLOG

Facebook
Instagram